Był bardzo szanowaną postacią: jako profesor wykładał fizykę na uniwersytecie w Cambridge. W wolnych chwilach rozbił atom (1911), demonstrując, że składa się on z jądra otoczonego elektronami; w 1899 odkrył promienie alfa (a) i beta (b); sformułował teorie rozpadu promieniotwórczego; opisał tor X; w 1919 przeprowadził pierwszą sztuczną reakcję jądrową. Jego badania dały podstawy dzisiejszej nauce o promieniotwórczości i budowie atomu - okazały się kamieniem milowym dla przyszłych fizyków, którzy z atomistyki uczynili broń. Nagrodę Nobla (1908) dostał za osiągnięcia naukowe, jednak zasłużył sobie na nią również w życiu osobistym: był człowiekiem, który najchętniej nie uznawałby podziałów politycznych - korespondował z kolegami na całym świecie, z pochodzenia Nowozelandczyk, który wyemigrował do Anglii by kształcić rzesze przyszłych uczonych, a w wolnych chwilach ratować Żydowskich uczonych uciekających z faszystowskich Niemiec. Pośmiertnie doświadczył wielkiego honoru, jakim jest pochówek w Opactwie Westministerskim. Spoczywa tam jako Lord Rutherford.