Była pierwsza kobietą, która otrzymała Nagrodę Nobla i to dwukrotnie! Pochodziła z Warszawy, ale pracowała w Paryżu, tam też zakochała się w nauce i w swoim mężu, Piotrze Curie. Miłość nie zburzyła jej naukowego i praktycznego podejścia do życia. Ponoć kupno sukni ślubnej zleciła swojej przyjaciółce, z zastrzeżeniem, że ma być ciemna i praktyczna, a to po to, aby później mogła ją nosić w laboratorium. Po ślubie mąż przyłączył się do jej badań i w końcu wspólnie odkryli szczyptę radu, to jednak wystarczyło aby w 1903 roku razem otrzymali Nagrodę Nobla w dziedzinie fizyki, za badania nad promieniotwórczością. Z jej inicjatywy zbudowano Instytut Radowy w Paryżu, którego została kierownikiem. Zainicjowała również badania nad radioaktywnością w Polsce (Instytut Radowy w Warszawie). Parę lat później ta niezwykła kobieta odkryła polon, który nazwała tak na cześć Polski. Wraz z pierwiastkiem przyszedł następny Nobel - tym razem z chemii za opracowanie metod wyodrębniania pierwiastków promieniotwórczych. Pionierskie prace z chemii jądrowej wyszły spod jej pióra. Niestety uczucie jakim darzyła naukę najwyraźniej nie było odwzajemnione - zmarła w skutek anemii wywołanej nadmiernym napromieniowaniem.